
magazyn informacyjny
na temat zastosowań NLP i hipnozy
HIPNOTERAPIA
Józef Maciuszek - NLP - kontekst odkrycia, kontekst uzasadniania
W sierpniowym numerze "Charakterów" ukazało się parę tekstów na temat NLP. Wśród nich znajdujemy rezultaty swoistego sondażu P. Żaka, który skłonił mnie do zabrania głosu.
Programowanie Neurolingwistyczne stało się w USA, a z krajów europejskich szczególnie w Wielkiej Brytanii, dyscypliną popularną i ważną, wykorzystywaną nie w tylko w jej pierwotnym obszarze, czyli psychoterapii. NLP znajduje zastosowanie w biznesie (zarządzanie, sprzedaż, negocjacje), sporcie, osobistym rozwoju, we wspieraniu zdrowia. Interesują się nim przedstawiciele środowiska akademickiego. Do Polski wiedza o NLP dociera od kilku dopiero lat, dzięki publikacjom m. in. Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego i Wydawnictwa Medium oraz powstałych kilku ośrodkom szkoleniowym.
We wspomnianym numerze "Charakterów" pani prof. L. Golińska apeluje "by urzetelniać wiedzę o NLP", dostrzegać, co wnosi nowego, polemicznego, inspirującego. Zmieńmy - kończy pani prof. - emocjonalny osąd na merytoryczną dyskusję.
Neuropsychologia ocenia NLP
Apelem tym nie przejął się Piotr Żak, który na następnej stronie Miesięcznika zamieszcza wyniki swojego sondażu na temat. NLP, przeprowadzonego wśród "kilkunastu neuropsychologów".
Autor popełnia błąd logiczny w sposobie sformułowania pytania, błąd merytoryczny w wyborze jego adresatów, jako ekspertów dziedziny, którą zajmuje się NLP. Nie chcę natomiast wypowiadać się o poziomie rzetelności dziennikarskiej.
Najpierw krótka uwaga dotycząca adresatów pytania o NLP. Czy dlatego, że w nazwie NLP występuje słowo "neuro", pytanie postawiono neuropsychologom? Proszę zatem uwzględnić, że mamy jeszcze w nazwie "programowanie", zatem dlaczego jako ekspertów nie wykorzystano do oceny NLP programistów - informatyków? Na czym polega nieporozumienie stanie się, mam nadzieję jasne, gdy odwołam się do genezy NLP. Pytanie tego sondażu brzmiało:- "Czym jest neurolingwistyczne programowanie - rzetelną, twardą wiedzą czy szarlatanerią?": Oto próbki wypowiedzi "ekspertów":
"Jeden z nich powiedział mi wprost - Proszę pana, to jest złe". I jeden akapit dalej: "Jeden z moich rozmówców powiedział mi wprost: Wątpię, żeby znalazł pan neuropsychologa, który odpowie panu poważnie na to pytanie". Autor na koniec stwierdza, iż żaden z krytycznych rozmówców nie chciał odpowiedzieć na to pytanie w formie artykułu.
Takie sformułowanie pytania sugeruje, że NLP może być albo jednym, albo drugim - twardą wiedzą lub szarlatanerią. Otóż jest to fałszywa alternatywa. Według rygorystów metodologicznych (np. neopozytywistów) humanistyczne nauki o człowieku nie zasługują na miano twardej nauki, a wręcz nie zasługują na miano nauki. Czy to zatem oznacza, że z konieczności są szarlatanerią?.
Początki NLP
Pytanie o rzetelność wiedzy możemy powiązać z kontekstem odkrycia i kontekstem uzasadniania. Odwołajmy się zatem do tych dwóch kontekstów, aby ocenić charakter rzetelności tej wiedzy, którą przynosi NLP.
Kontekst odkrycia to geneza NLP, która wiąże się z wyjątkowym rodzajem spotkania dwóch młodych ludzi z trzema sławnymi i niesłychanie skutecznymi terapeutami (Fritz Perls, Wirginia Satir i Milton Erickson) oraz z uczonym zaliczanym do najwybitniejszych myślicieli 20 wieku (Gregory Bateson).
F. Perls, twórca terapii Gestalt, zawarł z wydawcą umowę na serię książek poświęconych praktyce psychoterapeutycznej. Książki te miały zawierać m.in. transkrypcje filmów, które ukazywały Perlsa podczas pracy. Założono, że istota pracy terapeuty da się w ten sposób lepiej uchwycić, niż poprzez teoretyczne rozważania, i taki materiał może stanowić podstawę odkryć dotyczących właściwego sposobu procesu terapii (uczenie się od mistrza). Realizacja tego projektu uległa komplikacji w związku z niespodziewaną śmiercią Perlsa. Pozostawiony materiał wymagał opracowania i to zadania przyjął student Uniwersytetu w Santa Cruz - Richard Bandler. Przygotowując transkrypcje filmów z sesji Perlsa, Bandler odkrywał stosowane tam strategie. Nie ograniczył się tylko do teoretycznej znajomości tematu - zainicjował w tym czasie na Uniwersytecie wśród studentów prowadzenie grup opartych na teorii Gestalt, by analizować oddziaływanie terapeutyczne tego modelu. Jego skutecznością pracy z grupami zafascynował się asystent profesora lingwistyki, John Grinder. Doszło do ich współpracy, w ramach której Bandler zapoznawał Grindera z zasadami prowadzenia terapii Gestalt, Grinder zaś, uczestnicząc w grupach Bandlera miał mu pomóc odkrywać, w jaki sposób pracuje i które wzorce i strategie są efektywne. Czyli wykorzystano proces modelowania.
Tenże sam wydawca zlecił także Bandlerowi nagranie na kasecie wideo i transkrypcję warsztatów znakomitej terapeutki rodzin V. Satir. Także i w tym przypadku wykazał się znakomitą umiejętnością odkrywania i uczenia się wzorców zachowania, które decydowały o jej sukcesach terapeutycznych. Satir wspomina sytuację, gdy zademonstrowała dla Bandlera pewne narzędzie terapeutyczne: "Czegoś takiego jeszcze w swoim życiu nie przeżył i był kompletnie zdumiony zmianami, jakie to w nim wywołało. W ten sposób zaczął się interesować, jak te zmiany nastąpiły. Poprosił mnie o moje nagrania magnetofonowe, wideo i wszystkie moje transkrypcje i zaczął je studiować. Wtedy poznał Johna Grindera, który jest lingwistą. Spotkali się więc i zrobiło się ciekawie - bardzo mnie intrygowało, co też oni wspólnie wymyślą. Mogłam się jedynie tego domyślać. Wiele moich poczynań opiera się na intuicji, których jeszcze dotychczas nie przetłumaczyłam na język lewej hemisfery. Pierwsza książka jest dowodem na to, jak bardzo byliśmy zdenerwowani - i ja, i oni". Wspomniana książka zawiera model dotyczący struktury umiejętności językowych Satir i Perlsa w odniesieniu do skutecznej komunikacji terapeuty z klientem, model, który umożliwia zbieranie informacji o modelu świata rozmówcy (tzw. Meta Model)."
Człowiekiem, który wywarł duży intelektualny wpływ na pierwsze koncepcje twórców NLP (między innymi dzięki prowadzonym z nim dyskusjom) był Gregory Bateson; wielki myśliciel, zajmujący się antropologią, cybernetyką, teorią komunikacji, twórca hipotezy podwójnego związania w schizofrenii. Kolejnym terapeutą, którego pracę studiowali według metod wykorzystanych przy badaniu Perlsa i Satir, był hipnoterapeuta Milton Erickson, a przedmiotem ich wysiłku stało się najpierw lingwistyczne opracowanie wzorców językowych Ericksona, używanych przy transach hipnotycznych. Taki był początek programowania neurolingwistycznego (NLP).
NLP to modelowanie skuteczności
Podstawą wszelkich umiejętności i technik wypracowanych na gruncie NLP jest proces modelowania, który stanowi odpowiedź na takie m.in. pytania: "Jakimi wzorcami zachowań posługują się ludzie sukcesu? Jak osiągają swoje sukcesy? Co odmiennego robią oni niż ludzie, którzy sukcesów nie osiągają? Które różnice decydują o różnicy w ich osiągnięciach?" (O’Connor, Seymour).
Bandler i Grinder na jednym z warsztatów w następujący sposób określili swoje podejście: "Nazwaliśmy się modelatorami. W naszej pracy niewiele uwagi poświęcamy temu, co ludzie mówią, że robią, natomiast w dużym stopniu zastanawiamy się nad tym, co robią. Potem budujemy sobie model ich postępowania. Nie jesteśmy psychologami ani teologami czy teoretykami. Nie dysponujemy żadną ideą dotyczącą "prawdziwej" natury rzeczy, nie interesujemy się również szczególnie tym, co jest "prawdziwe". Modelowanie powinno dostarczać opisów użytecznych. Tak więc, jeżeli wspomnieliśmy o czymś, co jest znane z badań naukowych czy statystyki, i dane te nie zgadzają się z naszymi tezami, nie ma to właściwie znaczenia, gdyż prezentowane tu doświadczenie pochodzi z innego poziomu. Nie dajemy wam czegoś, co jest prawdziwe, lecz ofiarujemy rzeczy użyteczne.
Wiemy, że nasze modelowanie odniosło skutek, jeśli w systematyczny sposób potrafimy uzyskać takie same rezultaty zachowania jak osoba, którą modelowaliśmy. Bardziej dokładnym sprawdzianem skuteczności jest nauczenie jakiejś osoby osiągania w sposób powtarzalny tych samych rezultatów. (...) Pragniemy wykryć, na czym polega to, co efektywni terapeuci robią intuicyjnie lub nieświadomie oraz ustalić pewne reguły, które mogłyby zostać przyswojone przez inne osoby".
Dwie sprawy z tej wypowiedzi należy podkreślić i skomentować. Po pierwsze: znajdujemy tu opis pewnych istotnych cech modelowania, a po drugie: deklaracje swoistego ateoretyzmu twórców NLP.
Przedstawiając dokładniej proces modelowania, można wyróżnić w nim trzy fazy. Po pierwsze: przebywanie z modelem i bezpośrednia obserwacja jego zachowania, poznawanie (poprzez zadawanie pytań) strategii myślowych oraz przekonań i wartości modela. A zatem modelowaniu podlega to, co model robi, jak to robi (specyficzne procesy myślowe i strategie)oraz dlaczego to robi (przekonania i wartości). Po drugie: testowanie odkrytych wzorców, by przekonać się, które działają, a które nie decydują o różnicy w uzyskiwanych rezultatach. Po trzecie: uczenie innych osiągania tych samych rezultatów, co podkreślają autorzy w końcowym fragmencie zacytowanej wyżej wypowiedzi.
Podkreślmy specyfikę podejścia Bandlera i Grindera: autorzy ci - zajmując się badaniem komunikacji terapeutycznej i pytając, jak powstaje komunikacja wywołująca zmiany - nie rozpoczynali (jak wielu twórców szkół terapeutycznych) od abstrakcyjnych hipotez i zasad teoretycznych, aby z nich wyprowadzić skuteczne strategie terapeutyczne. Ich działanie było bardziej bezpośrednie - polegało na analizie pracy trzech niezwykłych terapeutów w celu odkrycia i opisu stosowanych przez nich strategii, które dowiodły swojej skuteczności w terapii.
Pisali o tym w następujący sposób: "W nowoczesnej psychoterapii pojawiło się kilka charyzmatycznych mega gwiazd. Ci ludzie wypełniali zadania psychologii klinicznej z przedziwną łatwością i za pomocą magicznych strategii terapeutycznych. (...) Pomimo, że teorie, na których się opierali, wykonując to zadanie, wydawały się tak różnorodne i odmienne jak dzień i noc, to jednak coś ich łączyło, coś jedynego w swoim rodzaju, wspaniałego i potężnego. (...) Naszym zamiarem nie jest (...) podawanie w wątpliwość magii naszych przeżyć wywoływanych przez tych terapeutycznych mistrzów-czarnoksiężników, lecz raczej wykazanie, że magia, którą się posługują (...) posiada strukturę i dlatego istnieje możliwość, iż można się jej nauczyć" - tak pisali twórcy NLP w książce pod znamiennym tytułem "Struktura magii" (The Structure of Magic ).
Takie podejście wynikało ze spostrzeżenia, iż wysoka skuteczność modelowanych terapeutów szła w parze z dużymi różnicami między nimi w zakresie założeń teoretycznych. Twórcy NLP nie zaczynali więc od koncepcji teoretycznych i gotowych modeli zaburzeń zachowania, ale od uchwycenia technicznych umiejętności Perlsa, Satir i Ericksona. Oznaczało to jednocześnie pominięcie etyczno-duchowego tła prac tych osób. Rezultatem było to, że szybkie rozprzestrzenianie się NLP polegało - zdaniem niektórych autorów (np. Walker)- na rozpowszechnianiu się technicznych umiejętności w izolacji od kontekstu duchowego, w którym one jednak powstawały. Jak zauważa Walker przyczyniło się to do łatwiejszego zrozumienia technik NLP, jednak "rezygnacja z przekazania duchowych wartości, a także zawartego w pracy tych terapeutów obrazu człowieka i świata, niesie ze sobą niebezpieczeństwo, że te niezwykle skuteczne narzędzia terapeutyczne zostaną wykorzystane przez niekompetentnych ludzi, którzy zechcą ukryć swoje własne niedostatki pod funkcjonalnych sukcesem".
Teoretyczne korzenie NLP
Jednakże odkrycia Bandlera i Grindera nie były nigdy zawieszone w teoretycznej próżni. Wszak inspiracją dla ich modeli były rozmowy z wielkim uczonym i myślicielem Gregory Batesonem oraz studiowanie jego koncepcji. Tak na przykład teoretyczne korzenie NLP m.in. wyrastają z jego cybernetycznej teorii komunikacji. Innym źródłem inspiracji były badania P. Watzlawicka i jego grupy w Palo Alto nad podejściem zorientowanym na proces, z którego wyrosła koncepcja terapii krótkoterminowej.
Także każdy z modelowanych terapeutów miał opracowane ramy teoretyczne dla swoich strategii terapeutycznych (np. silnie zaznaczony paradygmat psychologii humanistycznej u Perlsa i Satir). Pierwsze modele NLP powstawały na bazie semantyki ogólnej wybitnego polskiego matematyka Alfreda Korzybskiego oraz gramatyki generatywno-transformacyjnej Noama Chomskiego. Akademicka praca Grindera i jego wiedza lingwisty odegrały tu decydującą rolę.
Świadectwa o NLP
Autor wspomnianego sondażu na temat NLP odwołuje się do zwierzeń wybranych osób, które dają "świadectwo" ze swoich doświadczeń z NLP. Pozwolę sobie zatem także na przytoczenie świadectwa ludzi, którzy należą do największych autorytetów w zakresie rozumienia człowieka.
Bateson, który w tak twórczy sposób przyczynił się do rozwoju wielu idei związanych z komunikacją i zmianą, już na samym początku rozwoju NLP, gdy powstawały pierwsze jego modele, był pod wrażeniem doniosłości zawartych tam odkryć. Mając za sobą wiele dyskusji z Bandlerem i Grinderem, w trakcie których dzielili się z nim swoimi pomysłami i po lekturze pierwszej książki, dotyczącej modeli lingwistycznych, tak pisał: "Grinder i Bandler stawili czoła problemom, które wtedy stały również przed nami(...) Posiadali narzędzia, których my nie mieliśmy lub nie wiedzieliśmy, jak je stosować. Im udało się uczynić z lingwistyki podstawę dla teorii i jednocześnie narzędzie terapeutyczne. To dało im podwójną kontrolę nad zjawiskami psychiatrycznymi. Uczynili coś, co my głupio przeoczyliśmy, dziś jest to dla mnie jasne:"
Wirginia Satir zaś, określana jako "Pierwsza Dama Terapii Rodzin", która wywarła ogromny wpływ na rozwój psychoterapii zamieściła takie uwagi w przedmowie do pierwszego tomu Structure of Magic: "Książka ta jest wynikiem współpracy dwóch fascynujących, zdolnych młodych mężczyzn, którzy pragną zbadać, w jaki sposób zachodzą zmiany, i chcą udokumentować ten proces. Wydaje się, że udało im się opisać dające się przewidzieć elementy, wywołujące zmiany podczas komunikacji między dwiema osobami. Poznanie tych elementów umożliwiło świadome ich wykorzystanie w taki sposób, że uzyskaliśmy metody powodowania zmian. (...) Z trudnością przyszłoby mi napisanie tej przedmowy bez wyrażenia mojego własnego zdumienia, podziwu i poruszenia. Przez długie lata byłam trenerką i teoretykiem oraz pracowałam w klinice. Oznacza to, że widziałam, w jaki sposób zachodzą zmiany w rodzinach. (...) Mam własną teorię dotyczącą tego, jak je wywoływać. Wiedza na temat tego procesu została teraz znacznie poszerzona dzięki Richardowi Bandlerowi i Johnowi Grinderowi, którzy mogą mówić w konkretny, rzetelny sposób o składnikach odkrytego i opisanego przez siebie zjawiska". (za Walker)
NLP a neuropsychologia
Uwzględnienie genezy NLP oraz jego obszaru badawczego pozwoli, mam nadzieję, zrozumieć, iż dyscyplina ta nie "wchodzi" na teren kompetencji właściwych dla neurologii czy neuropsychologii, nawet jeśli jej nazwa mogłaby coś takiego sugerować. Nie będę tutaj jednak rozszyfrowywał sensów jakie zawarli w nazwie NLP Bandler i Grinder, ponieważ w większości książek o NLP można znaleźć takie wyjaśnienia. Jako ciekawostkę dodam, że terminem "neurolingwistyczny" posłużył się już Korzybski w przedmowie do swojej książki "Science and Sanity", która odegrała bardzo ważną rolę w formułowaniu podstawowych założeń NLP. Korzybski podkreślał w ten sposób ścisły związek procesów językowych i neurologicznych w kontekście percepcji: człowiek orientuje się w świecie nie tyle za pomocą "surowych" danych zmysłowych ile według tworzonego także przez siebie znaczenia słów i pojęć.
Znajomość genezy NLP pozwala także przyjąć, że kryterium oceny jego wartości może być tylko praktyczne stosowanie wypracowanych na jego gruncie technik i testowanie ich skuteczności.
Tutaj dotykamy kontekstu uzasadnienia. Twórcy NLP programowo nie chcieli ograniczać się do jakiegoś określonego modelu rzeczywistości, interesowali się praktycznymi rezultatami, a odmienność obrazów człowieka i świata u Persla, Satir i Ericksona sugerowała, że ich skuteczność nie zasadzała się na wyznawanych teoriach. Stąd zawarte w NLP podstawowe, ogólnoteoretyczne tezy mają być traktowane jako założenia wstępne (tzw. założenia operacyjne) - nie dyskutuje się o ich prawdziwości, lecz o ich przydatności praktycznej. Przyjmijmy je - sugerują programiści - tak, jak gdyby były prawdziwe i zgodnie z tym postępujmy, sprawdzając jakie to przyniesie rezultaty w naszym życiu, np. czy pozwoli być terapeutom bardziej efektywnym i skutecznym.
Oceniaj NLP używając jego narzędzi i w oparciu o uzyskane rezultaty
Jedno z założeń operacyjnych NLP brzmi następująco: "Jeśli chcesz coś zrozumieć - działaj". A drugie: "Jeśli coś nie daje pożądanych rezultatów, jeśli to, co robisz nie funkcjonuje, zrób coś innego". To pierwsze oznacza m.in. że drogą do poznania, zrozumienia i drogą do możliwości oceny modeli NLP jest, po pierwsze: używanie narzędzi i technik NLP, by sprawdzić ich skuteczność, a nie teoretyzowanie na temat ich wartości , po drugie: posługiwanie się nimi zgodnie z właściwą dla nich procedurą (wszak największy cud techniki w rękach laika jest bezużyteczny, a zdarza się, że niebezpieczny).
A jeśli chcesz ocenić teoretyczną warstwę NLP, zapoznaj się z założeniami operacyjnymi NLP, przyjmij (na próbę) jakby były prawdziwe, działaj zgodnie z ich treścią i obserwuj, jakie to daje rezultaty, w jakim stopniu zmienia to, co dla ciebie ważne w kierunku zgodnym z twoimi wartościami. Drugie z powyższych założeń (ściśle związane z kolejnym założeniem operacyjnym, które mówi, że lepiej jest mieć wybór niż go nie mieć, a doskonałość pojawia się wraz z wolnością wyborów), zachęca do elastyczności - to, co robisz zmieniaj tak długo, aż osiągniesz, to, czego pragnąłeś. Na gruncie NLP oznacza to, że dysponujesz bogactwem strategii, technik, wzorców odkrytych w wyniku modelowania mistrzów w danej dziedzinie. Możesz wybierać z nich te, które pozwolą ci uzyskać pożądany rezultat, przyjmując (także na próbę) inną tezę NLP, iż doskonałość można powielać, że jeśli będziesz robił dokładnie to, co odkryto jako skuteczną strategię mistrza, uzyskasz podobne rezultaty.
Żadna dyscyplina wiedzy praktycznej (np. żadna szkoła psychoterapeutyczna) nie jest wolna od takiej możliwości, iż w roli jej przedstawicieli i ekspertów wystąpią osoby niekompetentne albo nieodpowiedzialne. Nie jesteśmy jednakże skazani na to, by budować swoją wiedzę i ocenę danej dyscypliny w oparciu o te przypadki. W odniesieniu do NLP można to robić studiując pracę ludzi, którzy go tworzyli i rozwijali, a także odwołując się do ocen osób kompetentnych w używaniu technik NLP oraz doświadczeń uczestników warsztatów prowadzonych przez kompetentnych trenerów.
Autor jest doktorem psychologii, pracuje w Instytucie Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego, trener NLP. Adres do korespondencji: jmaciusz@poczta.onet.pl
Józef Maciuszek , 21.11.2001
Józef Maciuszek, 01-03-2007




